¤ Elektronowa Muzyka Maszyn v2.0 ¤

To jest druga wersja artykułu, który swego czasu ukazał się w PLASTIKU. Nie ma tu nic, czego nie było w tamtym, ale publikuję go gdyż wersja papierowa ma się ukazać w jednym z ogólnopolskich magazynów muzycznych i prosili mnie o pewne zmiany w oryginale, żeby się nie powtarzać. Znając życie, to pewnie się nigdy nie ukaże!!! Jeśli czytaliście oryginał to ten możecie sobie darować!

Muzyka electro-industrialna, czy inaczej mówiąc Electronic Body Music zawsze funkcjonowała na obrzeżach techno. Niektórzy dowodzą, że jest to jeden z integralnych podgatunków tego rodzaju muzyki (Talla 2XLC), bo stosuje się podobne rozwiązania rytmiczne czy wręcz identyczne instrumentarium (samplery, syntetyzery, automaty perkusyjne, komputery itp.). Inni wręcz przeciwnie, dowodzą, że EBM powstało jednak parę lat wcześniej, a wywodzi się z synthi-popu lat osiemdziesiątych (np. Depeche Mode) oraz eksperymentalnej muzyki electronicznej końca lat siedemdziesiątych (Tangerine Dream, Cabaret Voltaire, czy przede wszystkim Kraftwerk) i rozwija się zupełnie innym torem. Prawda, jak zwykle leży po środku, electro-industrial łączy w sobie dokonania tamtych, eksperymentalnych grup w warstwie muzycznej, a także ekspresję, dynamikę i żywiołowość tekkkno. Ta dychotomia nie najlepiej służy EBM. Z jednej strony fani tanecznego techno, nie bardzo chcą się bawić przy wolniejszym, często się zmieniającym rytmie, śpiewającym wokaliście i eksperymentach, które często kojarzą się z nielubianym rockiem. Z drugiej strony, ludzie słuchający typowego industrialu, noise i tym podobnych eksperymentalnych hałasów, z obrzydzeniem patrzą na natężenie beatów, szybki rytm, melodie i "popisy wokalne". No i zostają jeszcze fani Depeche Mode, z których wielu słucha w tej chwili electro-EBM, jednak ci najbardziej konserwatywni odrzucają tą muzykę, z oczywistego względu - jest dla nich za ostra. Wbrew temu wszystkiemu, electro-EBM, również w naszej beznadziejnie rockowo-popowej Ojczyźnie, ma się coraz lepiej, czego dowodem może być chociażby publikacja tego artykułu, wcześniejsze na łamach "ZERO", "PLASTIKA", a także kilka stron internetowych. Coraz liczniejsza jest grupa fanów, organizuje się pierwsze imprezy, pojawiają się płyty w sklepach, a niedługo, mam nadzieję, będą organizowane pierwsze koncerty i audycje radiowe.

Ten artykuł nie ma opisywać historii EBM, takowy znajdziecie w archiwalnym PLASTIKU z 1997, oraz na tej stronie internetowej (electro_nowa muzyka maszyn), bardziej chciałbym się skoncentrować na najciekawszych obecnie wykonawcach, wytwórniach i nowych trendach. Wbrew temu co się często sądzi electro-industrial, czy jak kto woli EBM, nie jest żadnym monolitem, rozwija się w wielu różnych kierunkach, inspiruje się różnymi gatunkami i w tej chwili jest bardzo różnorodny. Jedni, i to jest największa grupa, łączą klasyczny sound i melodyjność EBM z rytmiką techno (Front Line Assembly, Evil's Toy, Covenant, ECM, VNV Nation, Klinik, X-Marks The Pedwalk, itd.), inni kierują się w stronę inteligentnego techno, drum'n'bassu, ambientu czy trip-hopu (Haujobb, Download, Dark Illumination, Abscess, Click Click, Lassigue Bendthaus, itd.). Duża grupa zespołów zostaje przy klasycznym i mrocznym electro (Leaether Strip, :Wumpscut:, In Strict Confidence, Funker Vogt, Mentallo & the Fixer), a jeszcze inna przy motorycznym industrialu (Dive, Suicide Commando, Plastik Noise Experience, Hypnoskull). Mnóstwo zespołów gra tak eklektyczną muzykę, że ciężko je zaliczyć do którejkolwiek z tych podgrup, chociażby Project Pitchfork, czy Numb. Zdecydowanie electro-industrial odchodzi od ostrych gitarowych riffów, które dominowały jeszcze na początku lat 90-tych. Die Krupps, Oomph!, Cubanate czy Ministry grają już właściwie ostrego rocka jedynie z dodatkiem elektroniki. Front Line Assembly powędrował w zupełnie innym kierunku, KMFDM złagodziłi brzmienie, a The Young Gods nie daje znaku życia. Wciąż najciekawsze wytwórnie w Europie to niemieckie Zoth Ommog i Off Beat, które wydają całą światową czołówkę, chociaż pojawiają się nowe, jak np. Out of Line, z ciekawymi licencjami (Hocico, Informatik, Crocodile Shop). Również wielkie niemieckie koncerny zainteresowały się tym gatunkiem muzyki, zakładając specjalistyczne wytwórnie: Edel, Face Down, Motor Music, które podkupują coraz częściej najciekawszych wykonawców (Armageddon Dildos, Project Pitchfork, Cobalt 60, Think About Mutation, Das Ich itd.). Jak widać ruch w interesie jest ogromny, nakłady płyt najbardziej znanych grup przekraczają kilkadziesiąt tysięcy, festiwale czy koncerty gromadzą kilka, bądź kilkanaście tysięcy fanów, szczególnie w Niemczech.

W polskiej muzyce właściwie nic się ciekawego nie dzieje, chociaż poziom muzyczny grup jest coraz lepszy. Ukazała się całkiem dobra płyta Agressivy 69 - "2.47". Również nowa płyta Fading Colours - "I'm scared of..." (chociaż nie jest to electro, ani industrial, to zawiera elementy tych gatunków) jest naprawdę bardzo interesująca. Niestety wciąż milczy Daniel Kleczyński alias Trumpets & Drums (Daniel odezwij się!!!), a swego czasu wydał bardzo udane dwie płyty. Pojawia się za to kilka nowych, jeszcze garażowych grup (np. Mindwhip), które mogą jeszcze nas mile zaskoczyć. Wieloryb i Hedone już zaskoczyły, ale w negatywnym tego słowa znaczeniu.

Patrząc perspektywicznie trzeba przyznać, że kryzys electro-industrial-EBM ma już za sobą, teraz może być tylko lepiej.

-- r@ [1996]



ostatnie artykuły autora:
r@ prezentuje swoją listę najlepszych płyt 2007 -- [1 lipca 2008]
Nowa "gęba" kultury gotyckiej -- [27 stycznia 2005]
Najpopularniejsze grupy na postindustry.org -- [2 lipca 2003]
r@ prezentuje swoją listę najciekawszych płyt 2002 -- [4 marca 2003]
ElectroNowa muzyka maszyn (górniczych) v2.2 -- [19 marca 2002]
  więcej...

powrót do artykułów »


Szukaj:

nowe na stronie:
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
Fasci di Combattimento…
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2017 postindustry.org


wygenerowane w 0.021 s.