¤ Znalezione w NetLabelach - 01 - Shichinin no samurai ¤

Na pytanie o powód zaistnienia netlabeli w wirtualnej rzeczywistości nie udało się jeszcze nie udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Być może jest to jeszcze jeden manifest buntu sieci przeciw muzyce komercyjnej (czyt. takiej za której usłyszenie trzeba zapłacić jakiekolwiek pieniądze), a może wprost przeciwnie - jedna z najłatwiejszych dróg do bycia usłyszanym? W tych naszych bezprzewodowych, wszystkomających czasach to co darmowe zwykło mieć na końcu zdania gwiazdkę z odnośnikiem, więc i do netlabeli wciąż podchodzi się z pewną nieśmiałością bądź ostrożnością - jeżeli coś darmowe, to z pewnością nie warte uwagi.

I wielokrotnie tak właśnie jest - netlabelowe zbiory, w szczególności te wczesne, to po prostu jeszcze jedno internetowe submedium do osobistego uzewnętrznienia się, co niejednokrotnie pozbawione jest konkretniejszego wyrazu lub zwyczajnie ogłady. Czas jednak mija, i przez netlabele płynąć zaczęły przekazy znacznie ambitniejsze, czasami przewyższające prezentowane na normalnych wydawnictwach muzyczne zlepki. Wciąż jednak to co za darmo wydaje się być albo podpuchą albo zręcznie przemyconym bublem, a promocja bardziej kojarzy się z brzydkimi dziewuchami stojącymi w markecie, aniżeli z prezentacją pewnego produktu zgodną z duchem czasu. To paradoks, jak wiele wydajemy pieniędzy na nic nie warte muzyczne gówna, nie dając szans tym których praca kosztować nas może jedynie trochę mega na twardym. Zapominamy zdaje się o mocy klawisza Del, który potrafi szybko uwolnić od wszelkich drażniących nasz wyczulony zmysł słuchu złych plików.

Warto zatem przyjrzeć się i polecić co ciekawsze netlabelowe propozycje. Nie będę marnować miejsca na ich osobne recenzje, stąd też forma takiej listy z przypisami - czasami bowiem mniej czasu zabiera własnoręczne zassanie danej pozycji i własnouszne ocenienie jej zawartości, aniżeli przedzieranie się przez czyjąś zawiłą, całkowicie subiektywną ocenę.

A zatem poniżej prezentuję 9 muzycznych owoców sieci, które w ostatnim czasie lub wcześniej zwróciły moją uwagę na tyle, abym nauczył się wreszcie dobrze wstawiać linki celem polecenia ich Tobie. Kolejność słuchania dowolna:


9. Hoarfrost - Dungeon (Kaos Ex Machina Promotions, 2007) ***1/2/*****

Nareszcie coś z polskiego netlabela, naturalnie w klimatach ciemnych ambientów zrodzonych z przemysłowych resztek. Ponuro z nadania, rytmicznie z domysłu, no i pochłaniająco z wyrazu, Hoarfrost eksponuje to co leży na wątrobach umysłom sceptycznym i osobowośiom na bakier przez 30 minut męki wśród omamów i lęków. Wycieczka po kotłowni i liniach produkcyjnych gdy nikt nie widzi, gdy cieknie deszcz przez dach, a drgania ścian sprowadzają zbiorowe iluzje. Nie nastraja optymistycznie, i chyba o to chodziło.
Download


8. Ogge - Ogge (Candy Mind Records, 2006) ***/*****

Sound jako żywo wyrwany z gier zręcznościowych na AMIGĘ, gdzie 16-bitowe przestrzenie kosmiczne powodowały bezsenność i wypadanie włosów. Popierdółka, ale dotykając swoim mikro-electro bitem sfery miłych wspomnień zapewne zainteresuje niejednego wielbiciela sprzętów dawnych. Dla amatorów pól siłowych i dodatkowych żyć.
Download


7. Scann-Tec - Collaps EP (Acedia Music, 2004) ****/*****

Dubowy bas, IDMowy rytm, chilloutowe tła, i łącznie atmosfera wspomaganego luzu i ożywienia fantazji psychokinetycznej. Elegancko zgrane i zagrane travelling without moving, zapewne świadczące o cyberromantycznej naturze autora. Proste, miejscami wręcz prostolinijne, a jednak wciąga i rozkłada horyzontalnie w aparaturze odłuchowej na głowie - a to przecież z Rosji, a ich nie wolno nam lubić.
Download


6. Gate Zero - Radio Over Board (Thinner, 2006) ***1/2/*****

Już dwa długograje wydane w FAXie - robi wrażenie. Tym razem za darmo dla Thinnera, ale równie intrygująco i stylowo, Gate Zero serwuje charakterystyczną dla siebie mieszaninę różnych elektronicznych -outów, relaksujących momentów, ale i całkiem kombinowanych nieregularnych rytmów. Aż ciepło tu od klimatyzowanego, nowoczesnego, konformistycznego stylu bycia wśród dźwięków, co także nie wyklucza pewnego rodzaju zadumy i zawieszenia wzroku na ścianie. Zapada w pamięć, szczególnie dzięki łagodnej końcówce.
Download


5. Off Land - Apt Path (Kikapu Net.Label, 2007) ***1/2/*****

Efektowny, niebanalny ambiencik o dużym nacechowaniu połykanego w ciszy doła, jak i przyjemnego tła do wytężonej pracy umysłu. Powolne pasaże, skapujące pianina, momenty skupienia i ostudzenia - a wszystko w bardzo udanej, ciekawie zagospodarowanej formie. Potrafi pokrzepić i zmrozić jednocześnie.
Download


4. Aidan Baker - 030706 (City Of Glass, 2006) ***1/2/*****

Na produkcje tego pana trafisz prędziej czy później. Trzy długie, rozbudowane, powoli morfujące ambientowe drony jakie tylko on sadzić potrafi. Gdzie jesteśmy nikt nie wie, ale tu jest niepokojąco, zimno, a z oddali dobiegają ponure odgłosy postępującego rozkładu i jęku ofiar miniaturyzacji. Kingsajz dla każdego.
Download


3. Akashic Crow's Nest - Hawk Of An Uncanny Nest (Webbed Hand Records, 2007) ****/*****

Niebanalny, i zaskakująco efektowny jak na nierówne Webbed Hand ambiencik spod znaku mroku i snu. Sedno stanowi tu praca loopów i pogłosów, które niczym koła na wodzie hipnotycznie zauraczają i powoli wciągają w dźwiękową toń. Obracające się walce cyfrowo zaprogramowanych odłogsów przynoszą jak najbardziej ludzkie impresje snu i ciepła, ale także niepokoju i zagubienia pośród drgających fal neutralnego koszmaru i miejsc sobie obcych. Dobry powód aby zacząć serio sięgać do netlabeli.
Download


2. Dante Passaglia - Aliens Are Humans (Othello, 2005) ***1/2/*****

Electro-pop ciągle żywy, w wydaniu jak najbardziej humorystycznym, ale i ukierunkowanym na ponadpodziałowe trójporozumienie. Niezły motyw, głos robota, bit jak za dawnych dobrych czasów - czego chcieć więcej. Mimo to jedynie dla otwartych i kumających para-kraftwerkowskie melodyjki.
Homepage


1. Fidelio Cubico - The Internet Game (Othello, 2004) ***1/2/*****

Gratuluję sobie odkrycia tego labelu, jako że serwuje electro-pop jaki zwykłem lubić pasjami, a o jakim zapomniałem pod powłoką mroków i dźwięków tła. Bitowa przestrzeń, emocjonalna kinetyka, dźwiękowe bajery odkrywające kosmos kilku metrów kwadratowych, no i smutny głos kobiecy za zakrętem. Na myśli skołatane, działa.
Homepage

-- eliks [12 lutego 2007]



ostatnie artykuły autora:
Control (2007, Anton Corbijn) - na grzecznie -- [19 lutego 2008]

powrót do artykułów »


Szukaj:

nowe na stronie:
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
Fasci di Combattimento…
Loren Connors - Portrait…
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2017 postindustry.org


wygenerowane w 0.02 s.