
White Ashes 2009 Ocena:
  |  | 1. Rücckehr, 2. Todsünden MMVIII, 3. Armee Der Opfer, 4. Dignitas, 5. Legionär, 6. Schwarzer Kanal, 7. Wölfe, 8. Anonym, 9. Jugend Marschiert, 10. Das Parfüm
I trafił nam się 'klon' Calva Y Nada. Czyli chyba trzeba się cieszyć, bo nie było dotychczas, a Calva jest / była legendą. Tym razem jednak naśladowcy nie popisali się.
Grupa oczywiście z Niemiec, istniejąca bardzo długo, bo od 1993 r. Dotychczas wydawali głownie taśmy, czasem limitowane CD-r'y (z początku głównie instrumentalne nagrania), dopiero teraz miałem okazje poznać bliżej ich twórczość poprzez najnowszą propozycję. 'Groźny' wokal, melodie niczym z "Monologe Eines Baumes" Calvy, czyli melodyjny EBM z wyłącznie niemieckimi tekstami. Koneserzy gatunku powinni posłuchać, bo mimo monotonii Sven i Torsten wprowadzają trochę świeżości na scenie old school. Pozostaje mi tylko czekać na kopię Paranoid, bo chyba tylko ich następców jakoś nie widać. Gdyby cała płyta była jak pierwszy kawałek - "Rücckehr", to mielibyśmy do czynienia z zachwytami. Później jednak słabo, brakuje też tych urokliwych 'miniaturek', którymi raczyła przez cały okres swojej twórczości Calva...
-- mike [1 marca 2010]
ostatnie recenzje autora: - K-Bereit - Distört Neural Unit -- [31 sierpnia 2010] - Construggle Test - Welfare Waste -- [31 sierpnia 2010] - AD:Key - That's It! -- [31 sierpnia 2010] - Code Industry - Method of Assembly -- [19 lipca 2010] - Edge of Dawn - Anything That Gets You Through the Night -- [19 lipca 2010] więcej...
powrót do recenzji »  |