¤ Revolutionary Army of Infant Jesus - The Gift of Tears & Le Liturgie Pour Le Fin Du Temp  ¤



Probe Plus 1993

Ocena:
4.5

1. Come Holy Spirit, 2. Tales From Europe, 3. The Miller, 4. De Profundis, 5. The Singing Ringing Tree, 6. Beauty After the Fall, 7. The Dream, 8. Lament (ashes in the water), 9. Transfiguration, 10. Communion, 11. Psalm / Shadowlands, 12. Le Monde du Silence, 13. Dies Irae


Zespół-zagadka, o nazwie zaczerpniętej z filmu Luisa Bunuela "Mroczny przedmiot pożądania", w którym Rewolucyjna Armia Dzieciątka Jezus była tajemniczą, religijno-klerykalną organizacją terrorystyczną. Zdawałoby się, że wykorzystanie takiego miana to jedynie prowokacja podszyta ironią, przeczy temu jednak (a przynajmniej komplikuje sprawę) autentyczna, mistyczna egzaltacja obecna w muzyce projektu, o którym wiadomo niewiele. Zespół pochodził z Liverpoolu, istniał od końca lat 80-tych do połowy lat 90-tych, kierowali nim Jon Egman, Bronek Kram i Les Hampson. Wystąpili m.in. na festiwalu muzyki chrześcijańskiej "Greenbelt" w roku 1989. W 1992 na łamach pisma "Cross Rhythms" ukazała się publikacja na temat RAIJ, zawierająca kilka wypowiedzi muzyków. Poza tym - cisza i mrok, przynajmniej gdy chodzi o informacje dostępne w sieci.
Ale niech przemówi muzyka. Rewolucyjna Armia Dzieciątka Jezus pozostawiła po sobie kilka płyt, wypełnionych eklektycznymi nagraniami z pogranicza muzyki klasycznej, rocka elektronicznego, gotyku, dark ambientu i folkloru z różnych stron świata. Odzywają się tu echa estetyki zimno-falowej, są też ślady industrialu i smętnego jazzu, a nad wszystkim góruje duch religijnego czy też quasi-religijnego misterium. Wrażenie to pogłębiają pełne zadumy, elegijne śpiewy męskie i żeńskie oraz fragmenty mówione i szeptane. Słychać język angielski, ale także inne - francuski, rosyjski... Jeśli szukać porównań, to stosunkowo blisko tej muzyce do Dead Can Dance, Current 93, być może także Legendary Pink Dots i SPK z albumu "Zahmia Lehmani". Apokalipsa o zachodzie słońca, oglądana w zadumie i z kieliszkiem czerwonego wina w dłoni, dalekie wspomnienie starej Europy i dziejowych burz, wieczorna liturgia w kościele na pustkowiu, kawiarniana dekadencja i spacer po cmentarzu... Poważne i głębokie doświadczenie, które warto przeżyć.

-- Adam T. Witczak [1 sierpnia 2011]



ostatnie recenzje autora:
SPK - Zamia Lehmanni - Song of Byzantine Flowers -- [15 listopada 2017]
Feanch, Dutour, Lubat - Grand Air LP -- [15 października 2017]
The Third Eye Foundation - The Dark -- [14 października 2017]
Dissonant Elephant - 5 larmes de cristal -- [13 października 2017]
Club Alpino - Woouldy -- [23 września 2017]
  więcej...

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
Fasci di Combattimento…
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2017 postindustry.org


wygenerowane w 0.027 s.