¤ Irem of Pillars - Occident ¤



Avatar Records 2005

Ocena:
3.5

1. Deus Lo Volt, 2. Ikonium, 3. Akkon, 4. Urbs Beata Ierusalem (traditional), 5. Untitled


Krucjatowe nawiązania Irem of Pillars nieodparcie kojarzą mi się z twórczością duńsko-rosyjskiego Parzival, jakkolwiek muzyka obu projektów jest zupełnie różna. Choć może nie do końca - niewykluczone, że gdyby Parzival spróbował wydać materiał dark ambientowy, to brzmiałby on właśnie tak jak "Occident". Tytuł tego małego albumu jest zresztą nieco paradoksalny, jako że muzykę na nim zawartą przenika raczej atmosfera Orientu - tajemniczego, groźnego i niezrozumiałego, skrytego wśród piasków pustyni i niedostępnych twierdz. W zasadzie to opowieść o czasach, gdy Orient spotkał się z Okcydentem na polach bitewnych Ziemi Świętej. Nietrudno domyślić się, jakim językiem Irem of Pillars opowiedział tę historię. To dark ambient w manierze gotyckiej, trochę a'la Raison d'Etre. Istotą rzeczy nie jest tu rozbudowany eksperyment formalny i zagłębianie się w kolejnych warstwach precyzyjnie splecionych ze sobą dronów. Chodzi raczej o wykreowanie wyraźnego nastroju przy pomocy środków typowych dla gatunku, takich jak przeciągłe, mroczne melodie, dobiegające z daleka zaśpiewy łacińskich chórów, podejrzane szmery i dudnienia czy jednostajny rytm bębnów, przywodzący na myśl religijny rytuał.
Tej muzyce towarzyszyć mógłby film przedstawiający rozległe, piaszczyste wydmy, wśród których wznoszą się opuszczone zamczyska, niegdyś bronione i zdobywane przez Saracenów i krzyżowców. A przecież historia tych ziem jest znacznie, znacznie dłuższa - i kryje w sobie pamiątki, które już w średniowieczu były prastare...
Rozpędziłem się. Ale to prawda - w roli soundtracku do jakiegoś tajemniczego filmu, rozgrywającego się przed wiekami, twórczość Irem of Pillars sprawdziłaby się bardzo dobrze. Sama w sobie, mimo że niezła, nie wykracza poza standard wytyczony dawno temu przez klasyków gatunku.

-- Adam T. Witczak [19 listopada 2012]



ostatnie recenzje autora:
SPK - Zamia Lehmanni - Song of Byzantine Flowers -- [15 listopada 2017]
Feanch, Dutour, Lubat - Grand Air LP -- [15 października 2017]
The Third Eye Foundation - The Dark -- [14 października 2017]
Dissonant Elephant - 5 larmes de cristal -- [13 października 2017]
Club Alpino - Woouldy -- [23 września 2017]
  więcej...

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
Fasci di Combattimento…
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2017 postindustry.org


wygenerowane w 0.035 s.