¤ Gielareck - Syphony Bitumiczne I, II, III ¤



Rapet Records 2000 - 2002

Ocena:
4

Syphony Bitumiczne I - 1. Faza, 2. Bitumia, 3. Dekrement, 4. Multiplexer, 5. Apertura, 6. Eternit, 7. Bionika, 8. Torf, 9. VFP-2

Syphony Bitumiczne II - 1. Translator, 2. Acenaften, 3. Negation, 4. Tor 369, 5. Peratur, 6. Klistron, 7. Magnetron, 8. Nilsbor, 9. Styren, 10. Ersted, 11. Stront, 12. Otenit

Sypony Bitumiczne III - 1. Antracen, 2. Karbolineum, 3. Gudron, 4. Ter, 5. Naftalen, 6. Ksylenol, 7. Fenol, 8. Fur Furol, 9. Akrydyna, 10. Pak, 11. Kreozot, 12. Inden, 13. Kreolina, 14. Piren, 15. Benzol

Nasączyć okładkę płyty karbolineum - środkiem używanym do odkażania podkładów kolejowych - to koncept niewątpliwie intrygujący. Oczywiście rodzi się pytanie, czemu to ma służyć. Ano, budowie klimatu - i rzeczywiście, ów zapach znany nam dobrze z okolic peronów i węzłów kolejowych świetnie pasuje do muzyki. Jest to bowiem rodzaj industrialnego ambientu na skrzyżowaniu z musique concrete. Okładki wszystkich trzech albumów wchodzących w skład trylogii "Syphony Bitumiczne" zdobią czarno-białe fotografie z wnętrz starych fabryk, przywodzące epokę industrialną, a jeszcze nie postindustrialną. Owszem, to już czasy elektryczności (czujniki, syreny, mdłe światło żarówek etc.), ale jeszcze nie epoka tabletów, laptopów i miniaturyzacji. To raczej muzyka z ery smoły, żelaza, wielkich szaf wypełnionych kilometrami kabli, kotłów z bulgoczącymi w nich dziwnymi chemikaliami.

Ale to nie przemysł w rozkwicie, to raczej jego echo, wspomnienie - lub może pocztówki z nocnych dyżurów, gdy pracowały tylko te najbardziej niezbędne urządzenia. Taka właśnie jest muzyka Pawła Gielarka - złożona z prostych skądinąd buczeń, dudnień, rzężeń i szmerów, którym towarzyszą radiowe piski, czasami skrawki beatów i melodii, biały szum. Wszystko jest bitumiczne, czarne, ciemne, ale nie ciemnością lustmordowskich jaskiń i czeluści, raczej mrokiem korytarzy w jakimś "instytucie" czy "zakładzie", być może elektrowni. Bardzo piękna, industrialna podróż, zrealizowana przed ponad dekadą w Stalowej Woli.

-- Adam T. Witczak [28 maja 2013]



ostatnie recenzje autora:
SPK - Zamia Lehmanni - Song of Byzantine Flowers -- [15 listopada 2017]
Feanch, Dutour, Lubat - Grand Air LP -- [15 października 2017]
The Third Eye Foundation - The Dark -- [14 października 2017]
Dissonant Elephant - 5 larmes de cristal -- [13 października 2017]
Club Alpino - Woouldy -- [23 września 2017]
  więcej...

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
Fasci di Combattimento…
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2017 postindustry.org


wygenerowane w 0.046 s.