¤ Sebastian Buczek - Wabienie Dziewic ¤



mik musik 2001 / 2011

Ocena:
4

1. wabienie dziewic / alluring for the virgins, 2. plexi78rpm-A, 3. klus plus oslo, 4. dla nastroju mrocznego / for the dark mood, 5. inow-1, 6. hejnal, 7. inow-2, 8. nitro, 9. ostatni lęk / the last fear, 10. plexi nagrane akustycznie, 11. shellac-1, 12. szelak-2, 13. wowo, 14. plexi78-rpm-B, 15. inow-3, 16. klusy i ninusy (bonus track), 17. sz3 (bonus track)

Album bardzo ciekawy, bardzo ładny i zresztą znany mi od lat - choć mimo tego nie miałem chyba jeszcze okazji go recenzować. Swoją drogą, wytwórnia określa go jako swoją "najbardziej legendarną płytę" i być może ma w tym rację, bo "Wabienie Dziewic" wyróżnia się i konceptem - i wykonaniem.

Nie do końca rozumiem, jak to wszystko powstało. Opisy towarzyszące materiałowi sugerują, że artysta, p. Buczek, wygenerował swoje szumy, szmery i trzaski przy pomocy manipulacji igłą gramofonową na powierzchni rozmaitych dziwnych płyt - woskowych, szelakowych, plastikowych i jeszcze innych. Z drugiej strony, poza warstwą, nazwijmy to umownie, noise'ową, jest tu jeszcze (no dobrze, przewija się okazjonalnie) minimalistyczny komponent melodyczny. Chodzi o proste, wyciszone tony, rysujące coś w rodzaju ubogiej, buczącej quasi-muzyki.

Ale w ogóle jak to wszystko brzmi! Całość kojarzy mi się z jakąś białą, grudkowatą pulpą. Tak jakbyśmy mieszali drobne płatki owsiane rozgotowane w mleku - albo gęstą, białą farbę z szarym klejem. Skąd to skojarzenie? Jest to bowiem dziełko zrealizowane w przeważającej mierze z owych wspomnianych wyżej, szelakowo-woskowych szumów. Tworzą one gęste, mgliste struktury, w których zmysł słuchu może zatapiać się właśnie tak jak w jakimś cieście. Padło wcześniej słówko "noise", ale należy je rozumieć bardzo dosłownie - po prostu jako szum. Z pewnością bowiem brzmienia Buczka są zbyt łagodne jak na gatunkowy noise w rzeźnickim stylu. Bynajmniej, to płyta raczej kojąca, zwłaszcza w przypadku utworów takich jak tytułowy.

A jednocześnie to materiał urozmaicony, w którym biały szum przeplata się z trzaskami, piskami, brzęczeniami czy dudnieniami, w którym poszczególne zakresy dźwiękowego widma mają swoje określone miejsce i wydobywają się na powierzchnię w określonych momentach. Jak owe grudki, zawirowania i bąble na powierzchni ciasta czy innego krochmalu.

https://mikmusikarchive.bandcamp.com/album/sebastian-buczek-wabienie-dziewic

-- Adam T. Witczak [8 września 2015]



ostatnie recenzje autora:
SPK - Zamia Lehmanni - Song of Byzantine Flowers -- [15 listopada 2017]
Feanch, Dutour, Lubat - Grand Air LP -- [15 października 2017]
The Third Eye Foundation - The Dark -- [14 października 2017]
Dissonant Elephant - 5 larmes de cristal -- [13 października 2017]
Club Alpino - Woouldy -- [23 września 2017]
  więcej...

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
Fasci di Combattimento…
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2017 postindustry.org


wygenerowane w 0.028 s.