¤ Gordon Ashworth - The One You Love & Cannot Trust ¤



iatrogenesis 2015

Ocena:
3.5

1. Water Sign, 2. Cuatro de Bastos, 3. Capricorn, 4. Silhouette, 5. New Moon

Materiał ten w dużej mierze zbliżony jest stylistycznie do innego albumu pana Ashwortha, mianowicie 'Tree of Heaven', również recenzowanego na tych łamach. Ten sam koncept - instrumentalne improwizacje w szmerowym otoczeniu - przyniósł jednak nieco inne efekty. Wynika to z faktu, że utwory z 'Tree of Heaven' były trochę bardziej nostalgiczne i wyciszone, podczas gdy na 'The One You Love & Cannot Trust' artysta z Oregonu kreuje struktury głośniejsze i bardziej rozbudowane, być może - bardziej narzucające się słuchaczowi.

Zrębem każdej z pięciu kompozycji są improwizacje na gitarę akustyczną - obficie korzystające (wybaczcie, jeśli popełnię w tym momencie jakieś terminologiczne lapsusy) z technik arpeggio czy tremolo. Przywodzi to na myśl (ponownie wybaczcie, jeśli nie trafiłem - ale myślę, że jesteście w stanie wyobrazić sobie, co mam na myśli) namiętność zgoła latynoską, a może też i orientalną, czy śródziemnomorską (bałkańską?).

No cóż, nie przesadzajmy z tymi daleko idącymi skojarzeniami. Pan Ashworth po prostu zagorzale brzdąka i samo w sobie nie byłoby to może specjalnie przekonujące, gdyby nie to, że całość została poddana odpowiedniej obróbce. Otóż dźwięki gitary zanurzono w efektach pogłosu i echa, jak też i w trzaskach taśmy magnetycznej oraz mieszance rozmaitych dźwięków konkretnych, zarejestrowanych tu i ówdzie. Słychać bliżej nieokreślone szepty, szmery, głosy ludzkie, świsty itd. Wszystko to nie jest ofensywne, lecz stanowi tło i buduje klimat.

A jaki to klimat? Trochę melancholijny i wspomnieniowy, trochę tajemniczy, z czającym się gdzieś napięciem. Warstwa szmerowa przeplata się z muzyczną, przy czym niekiedy to właśnie ta pierwsza bierze w górę - jak w kawałku 'Silhouette', gdzie na siedem minut zanurzamy się w fabryczne opary, jakby ktoś oprowadzał nas po vintage-industrialnych zakątkach Miasta Zaginionych Dzieci. Z drugiej strony, w wieńczącym płytę tracku 'New Moon', którego osią jest hipnotyzująca przeplatanka srebrzystych, gitarowych treli, atmosfera staje się nieoczekiwanie ciepła i kojąca.

https://iatrogenesis.bandcamp.com/album/the-one-you-love-cannot-trust

-- Adam T. Witczak [21 stycznia 2016]



ostatnie recenzje autora:
Simfonica - Song of the Volcanoes -- [23 kwietnia 2017]
Roman Catholic Skulls - 1970 Static -- [19 kwietnia 2017]
Chvad SB - Phenomenalism, Cartesian Doubt and Bomb #20 -- [18 marca 2017]
Lonsai Maikov - Décembre au Mont des Oliviers -- [17 stycznia 2017]
Dog in the Evening - Choir and Room -- [23 października 2016]
  więcej...



inne recenzje Gordon Ashworth:
Gordon Ashworth - Tree of Heaven -- Adam T. Witczak [10 stycznia 2016]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
Fasci di Combattimento…
Loren Connors - Portrait…
Aine O'Dwyer - Music…
Pierre Schaeffer - Ci…
Willy Stamati - Industri…
Lulu Rosenkrantz - Weltg…
People Like Us - This…
La Dernière Atta…
IAMNOTHING - Prayer…
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2017 postindustry.org


wygenerowane w 0.03 s.