¤ IAMNOTHING - Prayer Beads ¤



No-Music-Rex 2016

Ocena:
4

1. Prayer Beads

Szczególna rzecz i w gruncie rzeczy dość dziwaczna czy też niepewna. Wytwórnia No-Music-Rex nominalnie prezentuje się jako "POST-DADA noise label with interest in Christian, Monarchist, National-Patriotic and neutral post-dadaist avantgarde arts (lo-fi, primitive, harsh noise, industrial, drone, ambient)". Ba, "all that's here is dedicated to Jesus Christ".

Z drugiej strony, na jednej z witryn to samo wydawnictwo deklaruje się jako "Label for Chaotic, Dadaist, Absurdist, Primitivist, Destructive, Senseless, Satanic Arts". To zaś sugerowałoby, że prawosławno-carska otoczka, przenikająca lwią część nagrań na profilu bandcampowym - to wygłup, postmoderna, prowokacja i maskarada.

Problem w tym, że nawet jeśli tak jest, to w przypadku części nagrań owa maskarada została posunięta tak daleko, że w zasadzie albumy te po prostu brzmią całkiem serio. Innymi słowy, wpisują się w klimat prawosławno-industrialny, który z powodzeniem realizują od lat takie rosyjskie projekty jak Noises of Russia czy New Orthodox Line.

Przykładem może być tu materiał 'Prayer Beads', poświęcony chrześcijańskim sznurom modlitewnym (zapewne chodzi o prawosławne czotki, choć przykładem takiego sznura jest też oczywiście katolicki różaniec). Nie dziwi zatem, że równocześnie mamy inwokację imienia Jezus, a zatem cały materiał ma charakter silnie repetycyjny i zrytualizowany. A do tego jest to 36 minut w obrębie jednej kompozycji.

Jest to niewątpliwie dark ambient z cokolwiek industrialnym posmakiem. W tle rozgrywane są ponure, ciemne drony i buczenia, a także tajemnicze zgrzyty i szelesty, przywodzące na myśl akustykę hal fabrycznych, podziemnych korytarzy czy przestronnych, starych cerkwi. Miejsc, w których nawet drobny szmer rozbrzmiewa wielokrotnym pogłosem.

Na tym tle mamy wspomnianą wyżej inwokację, recytowaną pełnym skupienia szeptem. Trudno mi określić, jaka to konkretnie fraza (funkcjonuje ich kilkanaście wariantów, od prostego "Jezus" po bardziej rozbudowane formuły np. z błaganiem o miłosierdzie). W każdym razie cały album to - jeśli można tak rzec - hezychastyczny ambient. I brzmi on dość intrygująco, nawet jeśli intencją autorów była jedynie postmodernistyczna gra symbolami.

https://no-music-rex.bandcamp.com/album/prayer-beads

-- Adam T. Witczak [12 marca 2016]



ostatnie recenzje autora:
Jan Grünfeld - Music for plants -- [26 maja 2017]
Simfonica - Song of the Volcanoes -- [23 kwietnia 2017]
Roman Catholic Skulls - 1970 Static -- [19 kwietnia 2017]
Chvad SB - Phenomenalism, Cartesian Doubt and Bomb #20 -- [18 marca 2017]
Lonsai Maikov - Décembre au Mont des Oliviers -- [17 stycznia 2017]
  więcej...

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
Fasci di Combattimento…
Loren Connors - Portrait…
Aine O'Dwyer - Music…
Pierre Schaeffer - Ci…
Willy Stamati - Industri…
Lulu Rosenkrantz - Weltg…
People Like Us - This…
La Dernière Atta…
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2017 postindustry.org


wygenerowane w 0.072 s.