¤ Neotek ¤

Neotek, czyli Jens, Jacob i Henryk (teraz jest ich dużo więcej), którzy wracają po latach na scenę. Nagrywają właśnie nowe utwory, których fragmentów można słuchać na ich stronie (www.neotek.as). Parę ładnych lat temu rozpoczęli mocny szturm na amerykański i europejski rynek. Wydali właściwie tylko jako Neotek - "Brain over Muscle" (techno-ebm) i jako Good Courage - "Old, Broken and Destroyred" (synth-pop-ebm). Później juź tylko kompilacje, remiksy. O tym wszystkim, a także o Napsterze pod spodem... Nowa płyta może namieszać w świecie electro-ebm.

Postindustry: Na początku powiedzcie dlaczego tak długo nic o was nie było słychac? Żadnych nagrań, płyt czy koncertów! Znudziła się wam muzyka? Nie chcieliście współpracować, może inne kłopoty?

Henrik: Hehe - nie, nie było żadnych problemów i nie znudziło nam się robienie muzyki. Tak po prostu wyszło - Jens troche odpadł z projektu kiedy ja i Jacob stworzyliśmy z Erichem Good Courage. Po turnee GC Jacob zdecydował się robić co innego, a ja przez jakiś czas kontynuowałem z Erichem.

Jens: Jacob i Henrik bardzo poważnie traktowali GC - w tym samym czasie byłem zbyt zajęty innymi rzeczami więc odszedłem oddając innym pole do popisu.

PI: Wracacie po 5 latach bogatsi pewnie o nowe doświadczenia muzyczne. Czy też może przez te kilka lat nie mieliście zupełnie do czynienia z muzyką? Co chcecie teraz zaprezentować, bo po kilku fragmentach mp3 z waszej strony internetowej (www.neotek.as) ciężko cokolwiek powiedziec. Czy nie uważacie, że teraz to zupełnie inne czasy, że techno degeneruje się, powtarzając stary schemat rocka, i właściwie to już odtwarza stare pomysły nie kreując nowej muzyki? Nie mówię o ebm, bo moim zdaniem tak stało się z tym gatunkiem już kilka lat temu. to właśnie w techno upatrywano nowego wiatru, macie pojęcie co przyjdzie (jaka muzyka) w najbliższym czasie? (Uprzedzam, że chyba się trochę nie zrozumieliśmy i odpowiedź nie bardzo mnie zadowala)

Jens: Cóż, jacob i ja nie robiliśmy muzyki odkąd zostawiliśmy nasze projekty, ale teraz chcemy zacząć od nowa. Powracamy z inspiracją i pięcioma nowymi członkami i chcemy robić wymiatającą elektroniczą muzykę, która będzie się sprawdzała w graniu na żywo.

Henrik: po odejściu od reszty, nagrałem troche materiału z jednym z naszych nowych członków - Carstenem, wydanego jako kompilacja Atomic Grooves vol. 1. Potem remixowalem troche pod nazwą "Filter Section", ale to juz jakiś czas temu... w międzyczasie ja - oczywiście jak każdy z nas - poszerzyłem gusta muzyczne i wierzę, że dzisiejszy Neotek to odzwierciedli, tworząc ebmowy styl z elementami innych elektronicznych gatunków (w skutek słuchania Juno Reactor, Fluke, Underworld, a od dzisiaj również nowego Utah Saints...) - więc wiecie - bardzo taneczne, ale wciąż "poważne"...

Jens: pomysł z samplami mp3 na naszej stronie www.neotek.as miał na celu przybliżenie fanom procesu powstawania utworów, posłuchania co dzieje się aktualnie w studiu... a ponadto mamy pomysły na dystrybucję naszej muzyki za pośrednictwem sieci - ale narazie wam więcej nie zdradzimy ;-)

Jens: scena elektroniczna podzieliła się na wiele podgatunków - i wiele z nich się powtarza. Ja wciąż kocham muzykę elektroniczną i wierzę, że będzie się rozwijać, jeśli nie w mainsteamie to napewno w undergroundzie. Ale używanie rocka w muzyce elektronicznej - to nie rozwój tylko krok w tył. Może elementów rocka lub innych gatunków można używać ale żeby rockowej formuły? NIE dziękuję!!

Henrik: muszę się tu zgodzić - dodam że jest wiele przykładów kreatywnych projektów, które korzystały z elementów rocka (jak scena big-beat czy tzw. amerykański industrial), podobnie jest z wpływami innymi stylów muzycznych i myślę że dowodzi to prawa i być może potrzeby muzyki elektroniczej - niemal jako formy sztuki :-) A pomyślcie o takich projektach jak Art of Noise, Recoil czy Juno Reactor - gdzie by one były bez wpływów innych gatunków? a wciąż są zdecydowanie elektroniczne.

PI: jak z perspektywy czasu ocieniacie swoją pierwszą i z tego co wiem jedyną pełną płytę - "Brain Over Muscle"? macie jakieś zastrzeżenia do realizacji? czy też może jakichś waszych nagrań na niej zabrakło? I jaki był jej nakład?

Henrik: można powiedzieć, że b.o.m. był jak kompilacja best of materiału z okresu 3 lat - nie był to zaplanowany album. Niektóre kawałki zostały nagrane przed poznaniem Ericha, a potem wszystko zostało wstrzymane na czas nagrywania płyty Good Courage (Old, Broken & Destroyed). Jak skończyliśmy album, Erich wrócił do Stanów, a Jacob i ja przysiedliśmy żeby posłuchać "starych" utworów i pomyśleliśmy: "hej, czemu nie dodać jakichś voxów do niektórych numerków, nagrać parę nowych i wydać jako side-projekt?" - i słowo ciałem się stało! Nie bez przyczyny cały pomysł różnił się od GC, coby się nikomu oba projekty nie porąbały.

Jens: parę wiosen później zostaliśmy zaskoczeni odkryciem za pośrednictwem usenetu (rec.music.industrial), że album był dość popularny i parę kawałków było regularnie puszczanych w klubach. W gruncie rzeczy to był jeden z powodów żeby powrócić blisko 6 lat później...a żeby posłuchać naszych niepublikowanych utworów odwiedźcie naszą stronę.

Henrik: Wydała ją Cleopatra ponieważ nasz label - Hard Rec. miał z nimi umowę... Żaden z ich zespołów nigdy nie miał dobrej promocji, ale to normalka jeśli chodzi o ten gatunek muzyki. Jasne, że spokojowo by było mieć reklamę, ale wtedy skupieni byliśmy głównie na GC, a nie na promocji Neotek. Z perspektywy czasu - trza nam było wstrzymać się z neotek na rok, a potem nadać mu tempa po rozpadzie GC. Ale mądry duńczyk po szkodzie.

Jens: słuchając starego albumu myślę, że miał on wielki potencjał, gdybyśmy wtedy sobie z niego zdali sprawę, powinniśmy byli pójść tą ścieżką... ale teraz próbujemy to nadrobić!!!

PI: Czy macie już wydawcę waszej nowej płyty, czy też jest ona dopiero w takim stadium, że jeszcze nie szukaliście wytwórni?

Jens: Jeszcze nie - ale mieliśmy już parę ofert. Jeszcze na to za wcześnie, musimy skończyć jeszcze parę piosenek zanim zaczniemy na poważnie szukać wydawcy.

PI: Wasz skład jest także dość ciekawą sprawą, zmieniał się dość często, rotacje, odejścia, etc. Kto w tej chwili jest członkiem Neotek? Czy jest w zespole jakiś podział, jeden pisze teksty, inni komponują, programują, piszą muzykę? Czy też jeden podsuwa pomysł, gotowy projekt utworu, inni go realizują, doskonalą i mixują?

Jens: Jacob, Henrik i ja stanowimy oryginalny skład Neotek. Henrik jako muzyk, a Jacob i ja jako producenci i konstruktorzy utworów. Teraz dołączyło do nas 5 nowych członków.

Henrik: Zgadza się, jest nas teraz ośmiu co czyni nas najliczniejszą elektroniczną grupą w historii (?). Nowi zostali zaproszeni żeby się przyłączyć ponieważ nie robili w tym czasie muzyki ale chcieli ją robić. Oto oni: Michael Hillerup - klawiszowiec Birmingham 6, nie muszę chyba mówić nic więcej, Joergen Traun - świetny programista syntezatorów, zasilił paroma dźwiękami GC i pomagał przy masteringu "Brain Over Muscle", Henrik Knudsen - samplerowy guru, ze znajomością sprzętu i wyczuciem szczegółów przy mixowaniu, Kenneth Christensen - prawdziwy talent muzyczny... gra na fortepianie jak pianista, Carsten Faarvang - jak wcześniej wspominałem pracowaliśmy już razem, prawdziwy perfekcjonista.

Jens: BTW Kenneth i Carsten tworzyli projekt Construction, który zrekonstruował kawałek "Brain Over Muscle" na albumie. Oryginalna wersja powinna być na płycie jako bonus ale maszyna tłocząca go przegapiła. Nie musze chyba mówić, że można go ściągnąć z neotek.as.

Jens: Wszyscy mamy swoje słabe i mocne strony - ale wszyscy jesteśmy zaangażowani w różne procesy. Nie żeby cała ósemka była obecna przy pracy, gwoli prawdy parę razy robiliśmy muzykę w dwu różnych miejscach jednocześnie.

Henrik: tak jest, Kraftwerk! spróbujcie nas tu pobić!

PI: powrócę trochę do waszych początków, jak pamiętam poznaliście się po jakimś koncercie 242 czy split second w Kopenhadze. Graliście pod inną nazwą, kompletowaliście sprzęt, zaczynaliście od skromnego instrumentarium, napisz coś o tych początkach. gdzie mieliście próby, etc.

Henrik: uhmm... nasze korzenie...cóż to dłuuuga historia (jest na neotek.as) z jensem i jego szkolnymi kolegami, którzy chcieli założyć kapele (coś jak Depeche Mode :-) kiedy ja dołączyłem grali już ze sobą pare lat, poszliśmy dalej i założyliśmy studio w Kopenhadze. Zaprosiliśmy naszego ulubionego DJ-a żeby zmixował pare naszych kawałków, a ponieważ nie mógł akurat przyjechać, przysłał Jacoba. To był początek neotek! wtedy jednak nazywaliśmy się wciąż PTZ. Początek nowego neotek był w lutym 2000, kiedy pojechaliśmy do Bruxeli na Front 242. Zaczeliśmy gadać o zrobieniu jakiejś spokojowej muzyczki...

Jens: i patrzcie co się stało...

PI: Bardzo mi się spodobał pomysł z publikacją waszych starszych nagrań, remiksów i niepublikowanych utworów w formie mp3 na waszej stronie. czy nie uważasz, że wkrótce to właśnie mp3 i internet stanie się głównym źródłem poznawania nowej muzyki, a nie płyty i koncerty? Ciekawi mnie także wasze podejście do mp3, szans i zagrożeń dla muzyki jakie ze soba niesie rozwój tego formatu. Już teraz waszą płytę można bez problemu ściągnąć sobie przez napstera.

Jens: Po pierwsze nie wierzę w zastąpienie koncertów przez sieć. Brakowałoby mi wyniszczającej uszy głośnej muzyki i zwalających z nóg zderzeń z tańczącymi pogo... myślę, że muzycy którzy nie znoszą Napstera to ci sami, którzy uważają muzykę za biznes a nie sztukę. Np. Metallika - koszą gruby szmal, ale fani nie mogą zrobić o nich stronki z textami piosenek - i nienawidzą Napstera. Ja widzę Napstera, mp3 i sieć jako unikalną możliwość dotarcia do większej publiki niż muzykom się mogło zamarzyć. Jako Neotek wolimy szeroką dystrybucję niż obronę sztywnych praw autorskich. Dlatego umieściliśmy cały album do ściągnięcia na naszej stronie.

Henrik: myślę, że sieć rozwala - nie tylko z marketingowego punktu widzenia, ale i z perspektywy użytkownika. Programy takie jak Napster dają możliwości ściągnięcia naprawdę trudnych do zdobycia kawałków, czy muzyki, której chcesz posłuchać w domu zanim ją kupisz. Przemysł muzyczny przez wiele lat wziął co jego... nie mają prawa narzekać - muszą zaadoptować sieć jeśli chcą być na czasie - i myślę, że to zrobią. Próbują bronić swoich pozycji i zysków, co jest rzeczą naturalną, ale nie muszą od razu robić z reszty świata przestępców - to żałosne!

PI: Ciekawi nas także co dzieje się z Good Courage? Czy zamierzacie jeszcze reaktywować ten zespół, bo reakcje na płytę - "Old, broken and destroyed" były bardzo dobre. Później chyba już nic nowego nie wydaliście, poza remixami?

Henrik: po remix-albumie Zoth Ommog wydało "Guilty on all Accounts", "Greatest Hits", kompilację utworów z singla "I'm Not There", "Old, Broken & Destroyed" oraz "new, fixed &remixed". Nie było od tego czasu żadnych wydawnictw GC i nie będzie żadnych dalszych. Na kompilacjach Hypnotic Rec. wyszedł cover DM "A Question of Time" i był jeszcze kawałek "the night before" na "Atomic Grooves vol. 1" - to tyle.

PI: Mam wrażenie, ze duńska scena electro-ebm jakby przygasła, wytraciła impet. Dziesięć lat temu zespołów , imprez i płyt bylo znacznie więcej. Nie wiesz co dzieje sie z takimi grupami jak: Suiciety, Godheads, In Absentia??

Henrik: scena jest niemal tak martwa jak tylko może być - to fakt. Wątpie nawet w formę Leaether Strip... wymienione zespoły zniknęły wraz z zamknięciem Hard Records. Ale Neotek powraca!

PI: Jakiej obecnie słuchacie muzyki, wolicie ebm czy coś z innych gatunków?

Jens: Słucham wszystkich gatunków elektroniki - a nawet paru spoza niej. Najważniejsze jest dla mnie żeby muzyka była kreatywna, innowacyjna i dobrze wyprodukowana - innymi słowy: lubię dobrą muzykę...

Henrik: trudne pytanie... tak jak jens słucham "dobrej muzyki"... po pierwsze: nienawidzę muzyki "na pokaz". Oczekuję pewnego stopnia szczerości ze strony zespołu. Chcesz brzmieć wściekle to bądź wściekły - nie rozwiązuj tego efektami dystortującymi. Chcesz żeby kawałek grali w klubach, zmixuj go właściwie żeby brzmiał dobrze grany głośno. Nie mogę tego dużo bardziej zawęzić. Słucham nawet muzyki nie do końca elektronicznej - wierzcie lub nie :-)

PI: Jak brzmi wasza definicja ebm-u? Czy pop Covenanta lub Apoptygmy Berzerk do niej pasuje?

Henrik: nie, zadnego z tych zespołów nie zkategoryzowałbym ściśle jako ebm... chociaż robią dobry użytek z elementów ebm w wielu swoich kawałkach. W morde jeża, minęły lata odkąd widziałem Covenant ale występy APB wymiatają!

Jens: Ebm rozumiem jako "mocna elektroniczna muzyka nagrana żeby wyciskać z ciebie poty", a wetknięte jest to gdzieś między industrial, noise, electronica i techno-pop. Nie powiem że Neotek zawsze pasuje do tego opisu, ale obiecujemy że wyciśniemy z was pot - i zrobimy co się da żeby zredefiniować ebm jako gatunek.

Dziękujemy za żywą rozmowę via sieć ;-)

wywiadowcy:
r@ & lewy

Neotek w sieci: www.neotek.as
Do ściągnięcia wiele niepublikowanych, pełnych utworów w formacie mp3! Oraz fragmenty nowych.

-- r@ [29 maja 2001]



ostatnie wywiady autora:
Najważniesza jest myśl – wywiad z Radkiem Kordasiewiczem, jednym z członków grupy artystycznej MusicWordArt. -- [12 listopada 2005]
Gary Dassing (Mentallo & the Fixer) -- [1999]
Andre Schmechta (X-Marks the Pedwalk) -- [1998]
Bill Leeb (Front Line Assembly, Delerium etc.) -- [1997]
Sasha Konietzko (KMFDM) -- [1997]

powrót do wywiadów »


Szukaj:

nowe na stronie:
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
Fasci di Combattimento…
Loren Connors - Portrait…
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2017 postindustry.org


wygenerowane w 0.028 s.