¤ SPK - Zamia Lehmanni ¤



Grey Area of Mute 1992
strona www

Ocena:
4.5

1. Invocation, 2. Palms Crossed in Sorrow, 3. Romanz in Moll, 4. In the Dying Moments, 5. In Flagrante Delicto, 6. Alocasia Metallica, 7. Necropolis, 8. The Garden of Earthly Delights, 9. The Doctrine of Eternal Ice


Ostatnia studyjna płyta SPK, nagrana już w pojedynkę przez Greame'a Revella i otwierająca założycielowi Sozialistisches Patienten Kollektiv drogę do czysto komercyjnych przedsięwzięć na polu kompozytorskim. Pierwotnie wydana została w 1986 przez Side Effects, a więc wytwórnię dobrego znajomego Revella - Briana Williamsa (aka Lustmord), również robiącego komercyjną karierę jako kompozytor muzyki filmowej.
"Zamia Lehmanni" jak na kanony muzyki ilustracyjnej, do której można ją zaliczyć, jawi się płytą dziwną i niepokojącą, natomiast w kontekście reszty twórczości SPK - harmonijną i spokojną. Etniczne zaśpiewy, niebiańskie melodie i klasycyzujące partie orkiestralne wcale tu nie dominują. Częstokroć do głosu dochodzą szumy, maszynowe sprzężenia, odgłosy różnych metalowych części i mechanizmów, a czasem mamy nawet do czynienia z długą frazą zarejestrowaną w fabryce bądź na stacji kolejowej. Ponadto instrumentarium poszerzone jest o "zwykłe" instrumenty - bas, dzwony, fortepian, skrzypce, wiolonczelę, flet i wiele innych, w tym również pochodzenia etnicznego. Kompozytor stworzył tu także spory miszmasz kulturowy. Mamy więc afrykańskie śpiewy plemienne, gregoriańskie chorały, motywy arabskie, tybetańskie, południowoamerykańskie czy australijskie, a nawet prawosławne modlitwy i śpiewy. Wszystkie elementy tego dźwiękowego bogactwa są poukładane w sposób przemyślany ale do pewnego stopnia nieobliczalny, ze smakiem ale i pewnego rodzaju przewrotną metodą, która nie pozwala się tą płytą znudzić. Co więcej, tak jak przy poprzednich nagraniach SPK, nad muzyką unosi się duch francuskiego symbolizmu. Revell nie stworzył więc płyty sztampowej, przeznaczonej do bezmyślnej konsumpcji. To jej niewątpliwa przewaga nad masą produkcji powstałych na przestrzeni wielu późniejszych lat, eksplorujących podobne rejony, zarówno tych mniej jak i tych bardziej komercyjnych. Bezpretensjonalności i oryginalnego podejścia do tematu wielu współczesnych twórców może się z tego albumu uczyć.

-- lewy [17 listopada 2002]



ostatnie recenzje autora:
Galerie Schallschutz - Montauk Projekt -- [13 lutego 2006]
Bad Sector & Tomasso Lisa - Reset/Rebis Periferiche -- [13 lutego 2006]
Grey Wolves, The - Division -- [13 lutego 2006]
Squaremeter - Frozen Spark -- [13 lutego 2006]
Sunao Inami - An Impulse of Acoustic -- [13 lutego 2006]
  więcej...



inne recenzje SPK:
SPK - Despair Digitally Extracted -- raziel [25 marca 2008]
SPK - Information Overload Unit -- raziel [8 maja 2008]
SPK - Zamia Lehmanni - Song of Byzantine Flowers -- Adam T. Witczak [15 listopada 2017]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
Fasci di Combattimento…
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2017 postindustry.org


wygenerowane w 0.055 s.