¤ VI Wrocław Industrial Festiwal - 09.11.2007, Wrocław, Sala Gotycka Teatru Pieśni Kozła ¤

Tegoroczna edycja WFI miała (dla mnie) szczególny charakter. Z roku na rok zapraszane są coraz większe 'gwiazdy' sceny postindustrialnej, z roku na rok przybywa gości, fanów, wykonawców i co za tym idzie jest coraz większe zainteresowanie mediów. Wrocławski Festiwal Industrialny jest w tej chwili chyba najciekawszym przeglądem sceny postindustrialnej nie tylko w Polsce, ale także w Europie (na pewno w jej wschodniej części).

W tym roku zaproszono między innymi Merzbow, Insekt, Sonar i Tuxedomoon. Grupy, które fanom niezależnej muzyki mówią jeśli nie dużo, to na pewno cokolwiek. Niestety, to że festiwal się rozwija w kierunku imprezy 'popularnej' niesie skutek dla takich serwisów jak postindustry niezbyt optymistyczny. Po raz pierwszy nasz serwis nie dostał nawet jednej wejściówki na tę imprezę, bo jak wyraził się główny organizator: 'Zaproszenia dostają tylko duże i poważne media'. Fakt, postindustry.org to nie jest serwis popularny. Fakt, postindustry to nie jest serwis żywy i namiętnie dodający nowe informacje, nowe wydarzenia, nowe galerie czy nowe fryzury. Fakt, 5-6 tysięcy ludzi miesięcznie to śmiesznie mała ilość czytelników. Wszystko prawda, ale niesmak pozostaje, bo przychylność i bezpłatna promocja przez lata zostaje wyceniona na mniej niż 150 PLN (cena jednego karnetu).
Dlatego też będzie to relacja z jednego dnia imprezy, do tego lakoniczna. Dobrą recenzję całości można poczytać na przykład:tu

Zaczęła Job Karma. Nie, że mnie akurat naszła zła chwila, miałem paskudny dzień, musiałem zapłacić za bilet, żona mnie zdenerwowała, piwo mi nie smakowało. Nie, nie, nie - Job Karma od dawna muzycznie właśnie tak przynudza. Co najgorsze, oni na płytach nie wyświetlają tych swoich genialnych wizualizacji. Niestety, w studiu tej ich monotonnej muzyki nie da się zakryć wizją i nakryć niedobory warsztatowe jakąkolwiek inną twórczą formą odwrócenia uwagi. Dziwi mnie ten zachwyt, wręcz snobistyczna nietykalność recenzentów czy dziennikarzy nad ostatnimi studyjnymi poczynaniami tej wrocławskiej grupy. Rozumiem, pierwsza, druga płyta, to jest twórcze i świeże, ale jeśli instrumentarium, forma, aranżacje na kolejnej płycie są podobne, a czasami wręcz identyczne jak na poprzedniej, to chyba jedynie ktoś kto nie ma zielonego pojęcia o dark ambiencie, postindustrialu, eksperymentach elektronicznych, może uznać to za coś odkrywczego czy twórczego. Że rodzynek w Polsce? A co to ma wspólnego z jakością muzyki? Może dlatego też od pół roku nie mogę się doczekać obiecanej płyty "Tschernobyl" do recenzji na postindustry? O ile koncerty duetu bronią się właśnie obrazem, tak ostatniej płyty studyjnej się już nie da obronić. Niestety.

Nemezis nie należy do moich ulubionych zespołów, na żywo widziałem po raz pierwszy i wypadli dość przekonywująco, choć nie absorbowali mojej uwagi przez cały czas. Widać, że kilka ostatnich lat dobrze spożytkowali, ostatnia płyta jest dużo ciekawsza niż poprzednie, a koncert był lepszy niż się spodziewałem.

Insekt to zespół legenda, od kilkunastu lat na scenie, po ponad dekadzie nieistnienia mieli bardzo udany powrót płytą "Ohrwuhrmer" w 2004. Niestety ich obecna twórczość koncertowa to raczej nieudana próba naśladowania Nine Inch Nails i innych grup rockowo-industrialnych. Jakby zapomnieli, że przez tę dekadę wiele się w muzyce zmieniło. Jakaś wymuszona żywiołowość, naciągane wokalizy (Reznorem to Mario Vaerewijck nigdy nie będzie), czasami zupełnie banalne aranżacje, no i ten wyświechtany numer ze scenicznym rekwizytem w postaci reflektora puszczanego a to na publiczność, a to na siebie. Jeszcze tylko Doda wyjedzie z takim show i już zaliczą to wszyscy. Ratuje ich perkusja na żywo i legendarna przeszłość.

Bad Sector to chyba dla mnie najważniejszy wykonawca tegorocznego WFI. Massimo gra coś co jest mieszanką dark ambientu, postindustrialu, ambitnej elektroniki i dźwiękowych eksperymentów. Sprawdza się na płytach, choć wymaga naprawdę sporego skupienia, i jak się okazuje również na koncertach (pierwszy raz w życiu miałem okazję oglądnąć na żywo). Może trochę przesadził z przekonywaniem nas jak bardzo zmienia rękami swoją muzykę (specjalne urządzenie, które reagowało na dotyk i ruchy rąk artysty i modulowało dźwięki) bo momentami to było mało przekonywujące jeśli chodzi o formę, i chyba nawet odciągające od samej treści. Tak czy inaczej, zdrowa intelektualna rozrywka, osobista forma, indywidualna treść. To jeden z ciekawszych muzyków sceny elektronicznej.

Sonar natomiast to jeden z czołowych przedstawicieli (i zarazem pionierów) rytmicznego postindustrialu. Dobrze nagłośnieni są bardzo porywający, a we Wrocławiu nagłośnienie było bez zarzutu (po raz pierwszy w historii). Świetny, żywiołowy, rytmiczny set jaki ten belgijski duet przedstwił był dla mnie doskonałym zwieńczeniem tego festiwalu. Muzyka, którą czuje się w trzewiach, która wibruje w uszach i powoduje gęsią skórkę zapewne nie każdemu musi odpowiadać, nie każdy musi ją lubić, znać, a nawet o niej myśleć, ale co mnie to obchodzi? Jeśli kiedyś ogłuchnę, to właśnie z powodu takich wykonawców jak Sonar...

Świetna organizacja i atmosfera, dobry dobór wykonawców i nagłośnienie, brawa dla organizatorów WFI. Ciekaw jestem kogo zaproszą w przyszłym roku.

-- r@ [22 listopada 2007]



ostatnie relacje autora:
Black Flames Festival - 06.03.2005, Poznań, Blue Note -- [19 marca 2005]
Decoded Feedback, God Module, Skon - 13.03.2004, Poznań, Piwnica 21 -- [22 marca 2004]
X Castle Party 2003 - 26-27 lipca 2003, Bolków -- [1 sierpnia 2003]
11. Wave-Gotik-Treffen - 17-20.05.2002, Lipsk -- [6 czerwca 2002]
De/Vision, Toy - 05.11.2001, Poznań, Eskulap -- [15 listopada 2001]
  więcej...

powrót do relacji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
Fasci di Combattimento…
Loren Connors - Portrait…
Aine O'Dwyer - Music…
Pierre Schaeffer - Ci…
Willy Stamati - Industri…
Lulu Rosenkrantz - Weltg…
People Like Us - This…
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2017 postindustry.org


wygenerowane w 0.029 s.