¤ Bleiburg - Indivisibiliter Ac Inseparabiliter ¤



Eastern Front 2009

Ocena:
3.5

1. Dio Ci Liberi Degli Irredenti, 2. In Vollster Eintracht, 3. Why Don't You Wake Up, 4. Indivisibiliter Ac Inseparabiliter, 5. Ehe Noch Die Blätter Fallen, 6. Ungarische Erde, 7. As Time Has Passed, 8. March of the Innocents, 9. Isonzo, 10. Slavni Bane, 11. Sarajevo, 12. Trialism, 13. The War to End All Wars, 14. Carrion Knite, 15. Viribus Unitis


"Indivisibiliter Ac Inseparabiliter" - 'Niepodzielna i nierozdzielna' - dewiza ostatniego cesarza Austro-Węgier, Karola I (na Węgrzech panującego jako król Karol IV), będąca zarazem oficjalną dewizą jego państwa, nie bez przyczyny posłużyła za tytuł płyty niemieckiego zespołu Bleiburg, wydanej pod sam koniec roku 2009. Jest to bowiem materiał poświęcony w całości historii Austro-Węgier, a zarazem dedykowany pamięci generała chorwackiego pochodzenia, Georga von Rukaviny (1777 - 1849), walczącego w służbie Austrii - między innymi przeciwko Napoleonowi. Zdaje się przy tym, że zbieżność nazwisk dziewiętnastowiecznego oficera i 'mózgu' projektu Bleiburg, Stefana Rukaviny, nie jest przypadkowa (jakkolwiek nazwisko to nosi wielu Chorwatów).
Płyta wydana została przez zasłużone już dla muzyki militarnej i neofolkowej izraelskie wydawnictwo Eastern Front w nakładzie tysiąca egzemplarzy. Opakowana jest w plastikowe pudełko i wyposażona w książeczkę, udzielającą podstawowych informacji na temat nagrania i opisującą losy wspomnianego wcześniej Georga von Rukaviny, żyjącego zresztą jeszcze przed powołaniem Austro-Węgier w ścisłym tego słowa znaczeniu (miało to miejsce w roku 1867, osiemnaście lat po śmierci generała).
Album zawiera piętnaście utworów i trwa aż siedemdziesiąt siedem minut - jest to spory kawałek czasu. Czy Stefan Rukavina zdołał go sensownie wypełnić? Spotkałem się swego czasu z nieprzychylnymi recenzjami niektórych wydawnictw Bleiburg (np. "Way of Crosses" czy "The World We Live In") - zespołowi zarzucano nieprzemyślany eklektyzm, a zarazem brak ciekawych pomysłów i sięganie po banalne chwyty. Cóż, na gruncie militarnego industrialu "Indivisibiliter Ac Inseparabiliter" także nie przynosi jakichś szczególnie nowatorskich rozwiązań, czy świeżego spojrzenia. Przeciwnie - jest to po prostu wejście w istniejącą już estetykę, wpasowanie się w pewne schematy. Kompozycje mają prostą strukturę, opartą na jednostajnych motywach, wygrywanych za pomocą elektronicznych brzmień werbli, kotłów, skrzypiec, fanfar i fortepianu. Okazjonalnie pojawiają się też elementy industrialne, ambientowe, czy z obszaru elektronicznych beatów.
Cały materiał sprawia wrażenie minimalistycznego, momentami wręcz ascetycznego. Słuchacz, który spodziewałby się tutaj rozbuchanej bombastyczności Triarii czy Von Thronstahl, może poczuć się rozczarowany. Wszystko to nie oznacza jednak, że płyta jest kiepska i nie nadaje się do słuchania - w niektórych utworach można się na przykład natknąć na bardzo sympatyczne motywy melodyczne ("The War to End All Wars", "Ungarische Erde"), ciekawe są też obficie serwowane przez Rukavinę sample (przemówienia, recytacje etc.), dotyczące wydarzeń, z którymi utwory powiązane są poprzez tytuły. Płytę ratuje także sam historyczno-monarchistyczny koncept, jeśli mielibyśmy oceniać ją jako całość.
Podsumowując, mam mieszane uczucia, jeśli chodzi o "Indivisibiliter Ac Inseparabiliter". Jest to kolejny (po meksykańskim Ante Bellum, argentyńskim Argentum, czy niemieckich Waffenruhe i Bunkergeist) ubogi i prosty 'martial industrial', którego lubię słuchać, tak jakby poczciwość tej nieskomplikowanej muzyki miała w sobie coś przyciągającego... Cóż, zapewne ma!

-- Adam T. Witczak [22 lipca 2010]



ostatnie recenzje autora:
SPK - Zamia Lehmanni - Song of Byzantine Flowers -- [15 listopada 2017]
Feanch, Dutour, Lubat - Grand Air LP -- [15 października 2017]
The Third Eye Foundation - The Dark -- [14 października 2017]
Dissonant Elephant - 5 larmes de cristal -- [13 października 2017]
Club Alpino - Woouldy -- [23 września 2017]
  więcej...

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
Fasci di Combattimento…
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2017 postindustry.org


wygenerowane w 0.027 s.