¤ Colony 5 ¤

Colony 5 dało niedawno koncert w Polsce na Międzynarodowym Zlocie fanów Depeche Mode w Gdańsku Black Celebration. Ich koncert spotakał się z żywiołową reakcją publiczności. Oto wywiad z zespołem.

Postindustry: Jak się czujecie po swoim pierwszym koncercie w Polsce? Bawiliście się dobrze?

Tak, koncert w Polsce był fantastyczny, mieliśmy cudowną publikę! Chcielibyśmy podziękować wszystkim tym, którzy tam byli za wsparcie. Publiczność jest wszystkim.

PI: Czy moglibyście nam coś powiedzieć o Colony 5? Kiedy powstała idea zespołu, i jak wyglądały jego początki?

Zespół został założony w 1999 przez P-O Svensona, który zajmował się robieniem muzyki elektronicznej od swojej wczesnej młodości. Później pracował z paroma innymi osobami ze swojego miasta i po wielu zmianach składu teraz zespół składa się z P-O, Johana i Kalninsa, wszyscy pochodzimy z tego samego miasta (Magnus Kalnins doszedł do zespołu zaraz po koncercie w Polsce – przyp. red.).

PI: Czy sądzicie, ze jest jakiś konkretny powód, że wiele zespołów grających synthpop pochodzi albo ze Skandynawii albo z Niemiec?

Nie, pewnie po prostu coś dodają tutaj do wody! (śmiech). Wydaje mi się, że to może mięć coś wspólnego z pewnym rodzajem tradycji. Na tej samej zasadzie, że Szwecja zawsze była dobra w hokeja na lodzie, więc młodzi się też tym interesują.

PI: Czy electro i synthpop są popularne w Skandynawii?

Tak, i zawsze były to dosyć silne gatunki muzyczne i że znowu odzyskały swój dawny blask po paru latach powolnej i jednostajnej recesji. Mamy tutaj sporo zespołów, ale scena wciąż nie jest tak okazała jak w Niemczech czy Belgii. My koncertowaliśmy dużo więcej poza granicami kraju niż w Szwecji.

PI: Skąd czerpiecie inspiracje?

Inspiracja jest wszędzie. Nie tylko w muzyce. My ją znajdujemy przede wszystkim w filmach, obrazach, książkach, ale także i w muzyce.

PI: W tym roku wydaliście swoja pierwszą EP-ke i długogrający album. Jakie macie teraz plany na przyszłość?

Naszym celem jest to, aby móc się utrzymywać tylko z pracowania z muzyką w jakiś sposób. Jest to bardzo trudne na tak wąskim rynku jak na rynku muzyki electro, ale chcemy to osiągnąć. Ale póki co cieszymy się z tego, że wydajemy nasz materiał i że możemy grać dla publiki, której się podoba to, co robimy.

PI: Jakie to uczucie nagrywać dla Firm Memento Materia i Prototyp, które także opiekują się Pouppee Fabrikk, i którzy pomogli Covenantowi ruszyć karierę?

Wydaje się nam, że ważne jest to, żeby opiekowała się nami firma, która się zna na gatunku muzyki, który my gramy, a Memento Materia na pewno spełnia ten warunek. Poza tym Esbjörn jest fantastycznym człowiekiem, który wkłada dużo siły i energii w nasz projekt. Jesteśmy mu za to niezmiernie wdzięczni. A Covenant też są nieźli prawda? (śmiech)

PI: Z jakich instrumentów korzystacie? Czy przeferujecie jakieś konkretne syntezatory?

Ostatnio nasze studio przeszło sporą modernizacje, zarówno jeżeli chodzi o same instrumenty jak i o inny sprzęt. Access Virus KC jest fantastyczną maszyną, która doskonale pasuje do naszego stylu. Znalazła u nas swoje miejsce także Yamaha CS6X. Poza tym głównie korzystamy z programowych syntezatorów, które są bardzo przydatne zważywszy na ogromną moc obliczeniową dzisiejszych komputerów!

PI: Jeden z założycieli zespołu, Magnus Löfdahl odszedł z zespołu w sierpniu 2001. Z jakich powodów opuścił zespoł? Jaki był jego udział, jeżeli jakikolwiek, w waszym pierwszym albumie?

Magnus odszedł z powodu różnic artystycznych, ale pozostał jako grafik i zaprojektował książeczkę do Lifeline.

PI: Czy muzyka jest waszym głównym źródłem utrzymania, czy chodzicie normalnie do pracy?

Niestety mam normalne zawody a muzyka jest dla nas drugim zajęciem, które zabiera nam spore części naszego wolnego czasu. Sprzęt muzyczny jest niewiarygodnie drogi i musimy wygenerować dosyć spore zarobki poza drobnymi sumami jakie zarabiamy z grania muzyki. Póki co zainwestowaliśmy dużo więcej niż zarobiliśmy, ale jest to także cudownym hobby, a ludzie często wydają sporo kasy na swoje hobby, i my też. To trochę jak posiadanie zabytkowego samochodu.

PI: Graliście jeden koncert jako support Apoptygmy Berzerk podczas ich trasy World Harmony. Jakie to było doświadczenie?

Była to dobra okazja aby zobaczyć jak działa duży zespół, ale poza tym nie było to niczym specjalnym.

PI: Dziękuję za wywiad.

-- M.Alexander [21 lipca 2002]



ostatnie wywiady autora:
Alexander Veljanov (Deine Lakaien) -- [9 marca 2004]
Joakim Montelius (Covenant) -- [27 stycznia 2004]
Hocico / Dulce Liquido -- [2 sierpnia 2003]
Coil -- [9 marca 2003]
Das Ich -- [14 września 2001]
  więcej...

powrót do wywiadów »


Szukaj:

nowe na stronie:
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
Fasci di Combattimento…
Loren Connors - Portrait…
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2017 postindustry.org


wygenerowane w 0.04 s.